poniedziałek, 25 lipca 2016

Od Elisabeth c.d Eric

Patrzałam na niego ze łzami w oczach. Przyszedł mnie przeprosić, a to ja zachowałam się podle. Nie odpowiedziałam. Odwróciłam się i pobiegłam do swojego pokoju, dopiero w środku popłakałam się na dobre. Siedziałam pod drzwiami i ryczałam. Max podszedł do mnie i wspiął się na ramię, aby wtulić się do mnie. Położyłam na nim delikatnie dłoń i pogłaskałam go.
- Max, przepraszam. -powiedziałam, wstając z podłogi.
Wyrzuciłam z plecaka podręczniki szkolne i zaczęłam tam pakować ubrania, oraz niezbędne rzeczy. Muszę uciec, aby chronić Max'a, aby uciec od upokorzenia, aby nie patrzeć już na Erica. Ostatni raz spojrzałam na swój pokój i wyszłam. Max siedział mi na ramieniu, w ciszy przyglądał się wszystkim przechodzącym obok. Nikt nawet nie zauważy, że uciekłam...
***
Następnego dnia byłam już daleko od Akademii.

Eric?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz